Belgia chce budować farmy wiatrowe na Morzu Północnym

dodano: 2017-12-27 15:02 | aktualizacja: 2017-12-27 15:20
autor: Jakub Sulisz | źródło: Interia.pl/Le Soir

PGE_EO_wiatrak_360px.jpg Belgia w najbliższym czasie zamierza wybudować dwie farmy wiatrowe na Morzu Północnym. Ponieważ planowane jest wyłączenie reaktorów jądrowych, więc Belgia postawi na odnawialne źródła energii (OZE), by pokryć utraconą moc po atomówkach.

Farma wiatrowa Horns Rev 3


Belgia ma duży potencjał rozwoju energetyki wiatrowej. Wszystko dzięki silnym wiatrom na Morzu Północnym. Naukowcy opracowali długoterminową strategię rozwoju belgijskiego sektora Morza Północnego. Dokument zatytułowany „Morze Północne 2050" zawiera plany budowy dwóch nowych farm wiatrowych po 2020 roku.

Belgijska strategia zakłada, że moc istniejących elektrowni wiatrowych na morzu wzrośnie do 2020 r. do 2,2 GW. Budowa dwóch nowych farm wiatrowych ma podwoić tę liczbę - do 4 GW. Największe reaktory jądrowe w Belgii - Tihange 2 i Tihange 3, mają moc 1 GW.

Nowe farmy wiatrowe zostaną zbudowane na Morzu Północnym, przy granicy z Francją i nie będą widoczne z brzegu. Nie ustalono dokładnej daty budowy farm, jednak większość prac ma zakończyć się po 2020 roku.

Prawdopodobnie dwie elektrownie jądrowe w Belgii zostały całkowicie zamknięte do 2025 r. - będzie to trudne. Od wielu lat w Belgii wyrażane są obawy, co do bezpieczeństwa tamtejszych elektrowni atomowych, zwłaszcza że władze potwierdzały wielokrotnie istnienie niewielkich pęknięć na osłonach niektórych reaktorów. Sąsiednie kraje apelowały już do Belgii o wyłączenie reaktorów ze względów bezpieczeństwa. W 2016 roku uchwałę wzywającą do zaprzestania eksploatacji reaktorów Doel 3 i Tihange 2 przyjął parlament Holandii. Wcześniej podobną prośbę wysunęły Niemcy i Luksemburg.

We wrześniu 2016 r. władze Belgii skierowały do Komisji Europejskiej notyfikację działań związanych z wydłużeniem żywotności trzech reaktorów nuklearnych w kraju: Tihange 1, Doel 1 i Doel 2. Na mocy zawartych wcześniej porozumień z właścicielami tych reaktorów, czyli ENGIE Electrabel i EDF Belgique, firmy te zobowiązały się zainwestować 1,3 mld euro w zamian za zezwolenie na funkcjonowanie elektrowni przez kolejne 10 lat.

Rząd belgijski zobowiązał się z kolei, że przedsiębiorstwa dostaną rekompensatę finansową, jeśli zapadłaby decyzja o wcześniejszym zamknięciu reaktorów, wprowadzone byłyby zmiany w podatkach dotyczących energii nuklearnej czy inne działania, które mogłyby mieć wpływ na ich kondycję ekonomiczną. Władze Belgii wskazywały, że energetyka jądrowa wymaga długoterminowego zaangażowania, dlatego gwarancje były niezbędne do zabezpieczenia inwestycji.

Pod koniec listopada trzy federacje zrzeszające belgijski biznes opowiedziały się za tym, aby przynajmniej dwa z siedmiu belgijskich reaktorów jądrowych nadal działały po 2025 r. Ich zdaniem zapobiegnie to wzrostom cen energii.

Federacje twierdzą, że zamknięcie wszystkich reaktorów jądrowych w kraju będzie kosztowało 600 mln euro i spowoduje wzrost ceny energii elektrycznej o 20 proc. Co więcej, ich zdaniem jeśli wszystkie reaktory zostaną zamknięte, w kraju może zabraknąć prądu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.




Więcej z kategorii Energia wiatrowa
reklama
HOLLEX.PL - Twój sklep internetowy

Odbiornik Vu+ ZERO 4K

Vu+ ZERO 4K - najtańszy odbiornik Ultra HD od koreańskiego...

649 zł Więcej...

Odbiornik AX 4KBOX HD51 S2X

AX 4K HD51 - najnowszy odbiornik Ultra HD marki AX....

730 zł Więcej...

Multiswitch TechniSat CE 9/12 HD

Markowy (niemiecki) multiswitch TechniSat CE 9/12 HD rozdziela sygnał niezależnie...

400 zł Więcej...