Wojna w branży producentów kolektorów słonecznych

dodano: 2013-08-25 20:55 | aktualizacja: 2013-08-26 13:23
autor: Janusz Sulisz | źródło: IAR/GW

SW mini Szykuje się wojna w branży producentów kolektorów słonecznych. Część firm chce pozwać Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska  przed Trybunał Konstytucyjny. Wszystko z powodu tego, że NFOŚ zmienił zasady przyznawania dotacji. Od października pieniądze z budżetu państwa będą przyznawane zależnie od wielkości powierzchni kolektora, która wytwarza ciepło, a nie jego powierzchni całkowitej. Zyskają producenci kolektorów płaskich, stracą firmy sprzedające solary próżniowe.



Producenci solarów próżniowych bronią się

Katarzyna Motak prezes firmy Caldoris, która produkuje ten drugi typ urządzeń w rozmowie z IAR przekonuje, że urzędnicy zmieniają niezgodnie z prawem zasady przyznawania dotacji.

- Kilkaset firm i kilka tysięcy pracowników jest zagrożonych. NFOŚ zmieniając program promuje naszych konkurentów producentów kolektorów płaskich - tłumaczy Katarzyna Motak.



Właścicielka firmy przekonuje, że mimo mniejszej powierzchni czynnej kolektor próżniowy charakteryzuje się większą sprawnością energetyczną w skali roku niż kolektor płaski. Przedsiębiorcy chcą spotkać się z władzami Funduszu i liczą na wycofanie z niekorzystnych zapisów. Ryszard Ochwat z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej przekonuje w rozmowie z IAR, że zmiany w programie dopłat do kolektorów słonecznych zostały wprowadzone świadomie.

- Pojawiły się importowane kolektory, które nie spełniały normy. Dlatego wprowadziliśmy kryteria efektywności pracy kolektorów. W interesie klienta i funduszu, który zarządza środkami publicznymi jest by system dotacji był szczelny - deklaruje Ryszard Ochwat.

NFOŚ rozdaje dotacje na solary wodne, a nie fotowoltaiczne!

NFOŚ dotuje do 45% wydatków związanych z inwestycją w kolektory.
Łącznie na program Fundusz przeznaczył 450 milionów złotych. Do tej pory wykorzystano już ok. 280 milionów złotych. W ubiegłym roku więcej kolektorów niż Polacy kupili tylko Niemcy. Problem polega na tym, że Polacy kupują głównie kolektory do ogrzewania wody i to tego gorszej jakości (oby taniej - głownie te próżniowe), a Niemcy przeważnie instalują panele fotowoltaiczne do produkcji prądu, który można oddawać do sieci, ale też zagrzać nim wodę, gdy jest potrzebna. W Polsce ze Słońca bez sensu produkuje się dużo ciepłej wody, która bezproduktywnie stygnie i nie produkuje prądu. Na to nikt nie zwraca uwagi, a dotacje idą tak naprawdę na zyski firm instalacyjnych, które sztucznie zawyżają ceny instalacji solarów na wodę. Tego w NFOŚ nikt nie raczył zbadać, podobnie jak na nadmiar biurokracji przy składaniu wniosków.

Instytut Energetyki Odnawialnej szacuje wartość tych instalacji na około 670 mln złotych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.




Więcej z kategorii Polski rynek
Informacje
reklama
reklama
HOLLEX.PL - Twój sklep internetowy

Miernik Signal ST-5150 DVB-T/T2/C DVB-S/S2 z podglądem

Miernik Signal ST-5150 do pomiarów zarówno cyfrowych sygnałów satelitarnych DVB-S/S2,...

799 zł Więcej...

Uchwyt do krokwi pod rynnę

Uchwyt do krokwi pod rynnę

189 zł Więcej...

Miernik FindSAT VF-6800 PRO Combo (WS-6944P) DVB-S/S2/T/T2/C2

Miernik dla pomiarów cyfrowych sygnałów satelitarnych DVB-S/S2, DVB-T/T2, DVB-C/C2 w...

459 zł Więcej...